Do wypicia

czwartek, 08 sierpnia 2013

"Ice Coffee, Coffee, Ice Coffeeeee" - krzyczeli plażowi sprzedawcy, gdy ostatni raz byłam we Włoszech. W latach 90. to był prawdziwy hit tamtejszych kurortów. Mrożona kawa, smażone oponki z cukrem i świeżo pokrojony kokos. Tak zapamiętałam włoską plażę. Wszystko to było sprzedawane z przenośnych lodówek takich jak te, które nad Bałtykiem transportują lody, drożdżówki i piwo. No dobra, sprzedawali tam też ogromne ręczniki - oczywiście nie z lodówek ;) Jako przybysze z północy nawet jeden taki ręcznik kupiliśmy (szczęście jego, że po 15 latach nadal jest w doskonałym stanie). 

Ale wracając do kawy... Robili ją właśnie tak jak ja dzisiaj proponuję tym, którzy nie mają ekspresu w domu. Dla tych, którzy nabyli tą życiodajną maszynę przygotowałam wersję drugą. Celowo jest to kawa bez kostek lodu, popularna ostatnio w wielu miejscach. Lód, który zamienia się w wodę i rozcieńcza kawę nie przekonuje mnie szczególnie. Mam nadzieję, że bardziej posmakuje Wam moja wersja. 

Zrobiłam kawę w wysokiej szklance, która ma objętość 300 ml ale możecie dostosować proporcje zarówno do małej filiżanki jak i całego wiadra :)

SKŁADNIKI: 
bez ekspresu:

- kopiata łyżeczka ulubionej kawy 
- 3/4 szklanki mleka
- gałka lodów (u mnie smak straciatella)

z ekspresem:
- ziarna ulubionej kawy (trudno powiedzieć ile, bo mój ekspres sam sobie mieli na bieżąco)
- 3/4 szklanki mleka 
- gałka lodów (u mnie straciatella)

Widelcem po mapie wygląda teraz zupełnie inaczej i znajduje się pod innym adresem. Resztę tego wpisu znajdziesz TUTAJ

czwartek, 13 grudnia 2012



Szejki... no cóż, kojarzą się z Dubajem, Katarem, ropą naftową i białą galabiją. Na szczęście te mleczne są moim kolejnym wspomnieniem z Anglii. Jest tam taka sieć - Mi-Shake, robią mieszanki shake'ów w każdym możliwym wydaniu. Nie zajmują się niczym innym - tylko kubki pełne mlecznej mieszanki, wyobrażacie to sobie? Najpierw wybiera się smak - wanilia, truskawka albo czekolada, potem polewę, a na końcu ulubionego batonika lub ciastko - od bounty, przez marsa po oreo właśnie. Wszystko razem jest miksowane i podawane w kubku na wynos. Dla mnie, nie pijącej kawy, to było niesamowite odkrycie! 

Nie mogłam się też oprzeć ochocie by w domowych warunkach, bez wysiłku i specjalnej maszyny stworzyć coś podobnego. Przepis jest tak proste i krótki, że trudno mi uwierzyć jak mogłam tyle lat tego nie pić.

SKŁADNIKI:

Na dwie duże szklanki.
- 500 ml lodów w ulubionym smaku, u mnie waniliowe
- pół szklanki zimnego mleka 
- 5 ciastek Oreo do mieszanki + 2 do dekoracji

Widelcem po mapie wygląda teraz zupełnie inaczej i znajduje się pod innym adresem. Resztę tego przepisu znajdziesz TUTAJ.

wtorek, 27 listopada 2012

Czekolada na gorąco
To najprostszy przepis na dobry humor w zimne dni! Pamiętam, że pierwszy raz spróbowałam czekolady w płynie we Włoszech. Nie pasuje Wam do zimnych dni? To jasne! Tam czekolada była mrożona. Serwowali ją plażowi sprzedawcy prosto z narzuconych na ramię lodówek! Byłam wtedy dzieckiem i po powrocie do Polski tęskniłam za tym smakiem. Wakacje się skończyły, nadeszła zima i zrozumiałam, że najwyższy czas przypomnieć sobie smak tamtego napoju w wersji gorącej. Próbowałam z kakao, tabliczkami czekolady, wszystkim. Aż zrozumiałam, że sposób na tego typu pyszność jest tak prosta, jak prosto poprawia ona humor. 

SKŁADNIKI:
Czekolada:
- szklanka mleka
- łyżeczka nutelli 
- cynamon 

Bita śmietana: 
- 50 ml śmietany kremówki (30%)
- 2 łyżki cukru pudru

Widelcem po mapie wygląda teraz zupełnie inaczej i znajduje się pod innym adresem. Resztę tego przepisu znajdziesz TUTAJ.

Skontaktuj się ze mną: widelcem@gmail.com

Zdjęcia i treści prezentowane na tym blogu są własnością autora. Wykorzystywanie i kopiowanie zdjęć bez mojej zgody jest zabronione (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 04.02.1994r.Dz.U.Nr 24, poz. 83).

Durszlak.pl Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi