Śniadania

sobota, 03 sierpnia 2013

Ach te leniwe poranki! Zdarzają się tak rzadko, że kiedy już mam kilka wolnych godzin rano to celebruję śniadanie jak tylko mogę. Jednym z ulubionych dań na takie rozpoczęcie dnia są jajka w koszulkach zwane też jajkami po benedyktyńsku. Nie wiadomo skąd pochodzą. Mówi się różnie - że z Francji, Włoch a nawet Anglii. Posmakują tym, którzy lubią jajka na miękko (a ja je uwielbiam!). I wierzcie mi, nie trzeba się bać, bo to naprawdę łatwo się je przygotowuje. Nie wiem skąd to przekonanie, że są trudną potrawą. 

SKŁADNIKI:
- 2 jajka 
- pół łyżki octu (opcjonalnie)
- sól, pieprz

Widelcem po mapie wygląda teraz zupełnie inaczej i znajduje się pod innym adresem. Resztę tego wpisu znajdziesz TUTAJ

piątek, 15 marca 2013

Lubię w leniwy dzień ugotować sobie jajka na twardo i wykorzystać je na śniadanie. Kroję w plasterki i kładę na kanapki albo zamieniam w jajeczne smarowidło. Tym razem zrobiłam do nich sos, trochę chrzanowy, trochę majonezowy. Moim zdaniem smakuje idealnie. Lekko ostry sos i łagodny smak jajek świetnie się równoważą. Święta to także taki powolny czas. Może więc spróbujecie je przygotować z tej okazji? Albo w inny, niedzielny poranek. Przy okazji przetestowałam foremki do jajek, które kupiłam w Tchibo. Działają super, nadają wesołe kształty ugotowanym jajkom (do wyboru serduszko, piłka, zajączek i muszelka). Trzeba tylko używać jak najmniejszych jajek, wtedy wychodzą dużo lepiej. Ja trochę za późno przeczytałam instrukcję i pyszczek zajączka nie odbił się zbyt dobrze, ale ogólnie jestem bardzo zadowolona.

SKŁADNIKI:

- 2 jajka
- 2 łyżki majonezu (można odchudzić używając łyżki majonezu i łyżki jogurtu naturalnego)
- 2 łyżeczki chrzanu
- przyprawy: czosnek, pieprz, czerwona papryka słodka
- plasterek szynki

Widelcem po mapie wygląda teraz zupełnie inaczej i znajduje się pod innym adresem. Resztę tego przepisu znajdziesz TUTAJ.

wtorek, 22 stycznia 2013


Tak, tak wiem - amerykańskie fu fu święto zbliża się wielkimi krokami. Nie lubię go, ale lubię okazywanie uczuć. Takie drobne, codzienne gesty. Podrzucenie do pracy batonika, na którego druga osoba miała ochotę, zrobienie śniadania, sms w ciągu dnia. Nie mogłam się oprzeć, żeby nie pokazać Wam nowego sposobu na naleśniki. Moim zdaniem są tak urocze, że aż chce się mieć kogoś do kochania! 


SKŁADNIKI:
na ok. 15 serduszkowych naleśników

- 3/4 szklanki mąki
- jajko
- 1/4 szklanki cukru
- pół szklanki mleka
- szczypta soli
- 2 łyżki oleju (dzięki temu uda nam się zachować nietypowy kształt naleśników bez przypalenia)

do dekoracji i zjedzenia:
- dżem wiśniowy
- sos czekoladowy deserowy (kilka kostek rozpuszczonej ulubionej czekolady lub kupiony gotowiec)
- cukier puder 

Widelcem po mapie wygląda teraz zupełnie inaczej i znajduje się pod innym adresem. Resztę tego przepisu znajdziesz TUTAJ.

Tagi: Walentynki
12:47, widelcempomapie , Śniadania
Link Komentarze (6) »
wtorek, 08 stycznia 2013

Dziś jest jeden z tych dni, kiedy powinnam robić setki ważnych rzeczy a zajmuję się tysiącem, ale tych nieważnych. Zazwyczaj ciężko mi przełamać swoje lenistwo i przygotować sobie drugie śniadanie. Wystarczy jednak, żebym jutro miała ważny egzamin i nagle mam ochotę robić wszystko byle się nie uczyć. Tak powstały te cudowne, smakowite kanapki. Wypełniłam je mięsem, odrobiną warzyw i czuję, że jutrzejszy dzień będzie fantastyczny! 

SKŁADNIKI:
- 2 bułki tzw. sztangielki 

- 100 g piersi z kurczaka
- sałata pekińska (albo inna, Wasza ulubiona)
- ulubione warzywa, u mnie świeża papryka
- majonez (jeśli liczę kalorie zamieniam na gęsty jogurt naturalny) 
- odrobinę masła (opcjonalnie)
- przyprawy: czerwona papryka, czosnek, oregano, sól, pieprz 

PRZYGOTOWANIE:

Bułkę sztangielkę kroję wzdłuż, ale nie rozcinam jej do końca. Dzięki temu przynajmniej jedną stroną nie będą mi się wysypać składniki. Kurczaka kroję na małe kawałki, dodaję wszystkie przyprawy i smażę bez tłuszczu przez kilka minut. Dolną połówkę bułki smaruję masłem, układam umyte liście sałaty, na to majonez (lub jogurt), upycham tyle kurczaka ile tylko się zmieści. Na sam koniec dokładam jeszcze pokrojoną w paseczki świeżą paprykę. Delikatnie dociskam całą bułkę, żeby wszystko się ładnie zespoliło. Powtarzam sytuację z drugą bułką.


A jutro będę patrzeć jak mi zazdroszczą ;) 

Smacznego!

wtorek, 11 grudnia 2012



Anglia znana jest powszechnie z okropnej kuchni. Właściwie słusznie, choć dla mnie z jednym małym wyjątkiem. Ależ mnie zachwyciło angielskie śniadanie, kiedy pierwszy raz moja stopa stanęła na brytyjskiej ziemi. Nie jakieś tam fasolki i sosy, tylko zwykłe jajka z bekonem. Znam przecież boczek bardzo dobrze, jajka sadzone jeszcze lepiej, ale jedzenie tego wszystkiego razem z chlebem - wszystko na jeden kęs - tak strasznie mnie zaskoczyło! W lecie może nie sprawdzi się najlepiej, ale w zimie zamiast jajecznicy...  Ja robię ją w ramekinach (czy kokilkach - jak niektórzy nazywają te małe formy do zapiekania) ale sprawdzi się też blacha i foremki (byle nie papierowe) do muffinek. 

SKŁADNIKI:
- jajko

- kawałek boczku wędzonego, wystarczy taki 3 centymetrowy pasek
- bardzo mała cebula
- kromka chleba, najlepiej tostowego 

Widelcem po mapie wygląda teraz zupełnie inaczej i znajduje się pod innym adresem. Resztę tego przepisu znajdziesz TUTAJ.

Skontaktuj się ze mną: widelcem@gmail.com

Zdjęcia i treści prezentowane na tym blogu są własnością autora. Wykorzystywanie i kopiowanie zdjęć bez mojej zgody jest zabronione (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 04.02.1994r.Dz.U.Nr 24, poz. 83).

Durszlak.pl Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi